Month: February 2015

Książka na niedzielę

Uwielbiam książki. To dla mnie środek wyrazu, relaksu, źródło inspiracji, a w trudniejszych chwilach balsam lub skuteczny medykament. Wiele z nich w bardzo wyraźny sposób wpłynęło na moje życie. Dzisiaj chcę się z Wami podzielić książkami, które fascynują, inspirują, otwierają, zmieniają… Kolejność przypadkowa.

  • Anthony Robbins – „Obudź w sobie olbrzyma”

Biblia rozwoju. Tony Robbins wie o naszej psychice wszystko i potrafi dostrzec w każdym z nas gigantyczny potencjał. Uwaga, książka jest bardzo obszerna i zawiera ogromną ilość treści, więc jeśli nie miałeś do czynienia z książkami z zakresu rozwoju to może nie zaczynaj od niej. Zmotywuj się czymś lżejszym, a do tej książki sięgnij później. Pozycja obowiązkowa.

  • Seria książek coachingowych Beaty Pawlikowskiej

Beata Pawlikowska rozmawia w nich z Twoją podświadomością i trudno nie wykonać ćwiczeń, które są zawarte w poszczególnych częściach.

  • Gretchen Rubin – „Projekt szczęście”

Książka dla tych, którzy swój pomysł na szczęście chcą rozpisać na części i szukają na to pomysłu. Wiele inspiracji.

  • Jon Gordon – „Autobus energii”

Moja siostra uwielbia tą książkę i trzyma ją zawsze blisko siebie, aby użyć „w razie potrzeby”. Książkę czyta się łatwo, prosto i przyjemnie. To taki zastrzyk energii na już.

  • Brett Regina: „Bóg nigdy nie mruga”

Książka, która mnie zawsze wzrusza, bawi i sprawia, że przypominam sobie, co w życiu ważne.

  • Anthony de Mello – „Przebudzenie”

Przeczytanie tej książki może być wstrząsające!

  • Marshall Rosenberg – „To, co powiesz może zmienić świat”

Esencja skutecznej komunikacji, mediacji. Obowiązkowa lektura dla każdego lidera i człowieka, który chce się skutecznie porozumiewać z innymi. Uczy, jak mówić o własnych potrzebach.

  • Clarissa Pinkola Estes: „Biegnąca z wilkami”

Polecam przede wszystkim kobietom. To świetna książka opisująca archetyp kobiety w baśniach i legendach. Sporo można się nauczyć o kobietach.

  • Robert Bly: „Żelazny Jan: rzecz o mężczyznach”

Książka przede wszystkim dla mężczyzn i męskości.

  • Tony Schwartz: „Taka praca nie ma sensu”

Bardzo skuteczny poradnik dla tych, którzy chcą pracować efektywniej.

A jakie książki Wy lubicie i polecacie? Zapraszam do komentowania.

bm

8314929977_28fd740070_c

Advertisements

Gremlin game cz. 2

Poznałeś swoje gremliny.

Przyszła pora, aby uwolnić oswojone gremliny. Już je poznałeś, teraz je puść wolno.

Jak to zrobić?

Pora zmienić nawyki myślowe. Jeśli, np. w kółko powtarzasz, że jesteś gruba/gruby. I już oswoiłeś tego gremlina (uświadomiłaś sobie, że sam tak o sobie mówisz i myślisz, bo ktoś wbudował taki obraz w Ciebie, np. telewizja), to czas zmienić myślenie o sobie. Nie ma sensu mówić sobie do lustra „wyglądam jak Claudia Schiffer” (choć są teorie, które mówią, że to działaJ). Polecam kilka innych afirmacji:

„Lubię siebie i dbam o siebie”.

„Każdego dnia podobam się sobie coraz bardziej”.

„Akceptuję swoje ciało, troszczę się o nie”.

Wybierz sobie jedną myśl i zacznij nią żyć, wierzyć.

Zmień swoje myślenie, zaakceptuj siebie a zobaczysz, że świat lubi Ciebie.

 

bm

korona

Wygrać z gremlinami

Chcę Cię zaprosić do zabawy. Przygotuj sobie kolorowe małe karteczki, pisaki oraz pudełko (może być opakowanie po herbacie lub coś w tym rodzaju).

Tak, tutaj przerwij czytanie i znajdź pudełko oraz karteczki oraz pisaki. Jeśli Ci się nie chce, to tym bardziej znajdź potrzebne elementy do tej zabawy. To jest gra, więc nie ma się co obawiaćJ

Ok, będziemy szukać gremlinów. To takie stworzenia, które nie są zbyt przyjemne. Przypominają niezgrabne stworki, których bałaś/bałeś się w dzieciństwie. Wyobraź je sobie, możesz je narysować. Masz?

Narysuj ich więcej, minimum 5.

Super. Teraz trzeba je nazwać. Gremliny w naszej zabawie będą nosić imiona naszych wad, złych nawyków, obraźliwych komentarzy, które mówimy sami do siebie.

Nie masz pomysłu?

Oto kilka gremlinów:

Głupek – „Jestem głupia”

Grubas – „Jestem gruba”

Pajac – „Zawsze coś bez sensu palniesz”

Kozioł – „Przepraszam, że żyję”

Niewidek – „Oby na mnie nikt nie spojrzał”

I tak dalej….puść wodze fantazji.

Ok. Jeśli masz już swoją ekipę gremlinów, to teraz najważniejsza część.

Jesteś gotowy?

Twoim zadaniem jest przez najbliższy tydzień poznać bliżej swoje gremliny. Pomyśl, skąd się wzięły (może rodzice tak się do Ciebie zwracali?, nauczycielka w podstawówce tak Cię naznaczyła?), co dobrego jest w tym gremlinie, czego nie lubisz. Poznaj je. Przestań się ich wypierać, posłuchaj ich. Najlepszym sposobem na strach jest jego oswojenie.

Spróbuj!

 

bm

 

9n